🐅 Szkoły Biorące Udział W Strajku
Prawie 79 proc. ogółu szkół i przedszkoli w Polsce zamierza wziąć udział w strajku – poinformował w czwartek na briefingu prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Zgodnie z zapowiedziami związku bezterminowy strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia.
Jednym z dyrektorów był Marcin Konrad Jaroszewski, dyrektor XXX LO w Warszawie. - Postanowiłem pokazać naszą korespondencję publicznie, o czym zresztą uprzedziłem panią kurator, żeby
WPHUB. 04.05.2021 20:34. Białystok. Julita brała udział w Strajku Kobiet. Wyrzucili ją ze szkoły. 1754. 17-letnia aktywistka została wyrzucona ze szkoły na dwa miesiące przed zakończeniem roku - informuje Młoda Lewica. Dyrekcja szkoły podkreśla katolicki charakter placówki, który uczennica miała naruszyć, biorąc udział w
W strajku w stolicy bierze udział ponad 8300 nauczycieli z 10 700. Do protestu dziś dołączył 3 kolejne placówki, w tym szkoła, do której chodzą dzieci prezydent Warszawy.
To nie jest tak, że się nie boję. Uruchamiam wyobraźnię i wiem, co mi grozi. Tyle że wszyscy jesteśmy w momencie próby: zarówno ja jako nauczycielka, która kształtuje charaktery młodych ludzi, jak i urzędnik, który zdecydował się na publikację pseudowyroku.
Klasy i szkoły rywalizują między sobą w całej Warszawie, a poza nią prawie 50 miast i gmin w całej Polsce. Przeszło jedna trzecia uczestników majowej kampanii rowerowej pochodzi ze stolicy.
Tło i realia społeczne. 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego zostało spisanych na drewnianych tablicach przez Arkadiusza Rybickiego i Macieja Grzywaczewskiego, członków Ruchu Młodej Polski, i wywieszonych na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej 17 sierpnia 1980 r.
Załączniki Szkoły biorące udział w programie „Szkoła dostępna dla wszystkich”- UNICEF (ASA). Województwo warmińsko-mazurskie Data: 2023-11-15, rozmiar: 15 KB Czytaj więcej o: Podsumowanie Akcji społeczno-edukacyjnej „Konwalia” oraz Wojewódzkiego Konkursu na kronikę „Mikołaj Kopernik – człowiek wielu talentów”
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 38 im. Jana III Sobieskiego w Bytomiu informuje, że w dniu 8.04.2019 r. do odwołania została podjęta akcja strajkowa. W związku z tym nie będą odbywały się zajęcia dydaktyczne. W miarę możliwości zostanie zapewniona opieka dzieciom przebywającym na świetlicy w godzinach jej pracy.
kvFqVs. - Zdaniem ZNP nie da się przerzucić kosztów wdrażania regulacji płacowych nauczycieli – nawet w tej bardzo okrojonej wersji, której nie akceptujemy, a która jest lansowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej – na samorząd terytorialny. Nie akceptujemy tego rodzaju retoryki, nie akceptujemy sytuacji, gdzie jesteśmy odsyłani, jeżeli chodzi o nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami, do samorządów, dlatego że domagamy się zwiększenia nakładów na edukację. To jest stały, niezmienny postulat ZNP od wielu lat – powiedział Sławomir Broniarz po spotkaniu z samorządowcami. Samorządowcy negatywnie zaopiniowali nowelę Karty Nauczyciela>> Koszty samorządów rosną - Uważamy, że nauczyciele muszą więcej zarabiać, nie oszczędzamy na nauczycielach, nie chcemy oszczędzać na nauczycielach, ale konieczna jest polityczna decyzja na szczeblu centralnym o wzroście nakładów na edukację, całą edukację: płace i jakość szkół, warunki pracy nauczycieli i warunki nauki uczniów – podkreślił sekretarz KWRiS. Zobacz w LEX: Finansowanie kształcenia uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych > MEN zapewnia, że jednostki samorządu terytorialnego dostaną pieniądze na podwyżki dla nauczycieli, dodaje także, że subwencja oświatowa stale rośnie. To ostatnie potwierdza sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Andrzej Porawski, choć zauważył, że jest pewne istotne "ale". Podkreślał, że w ostatnich trzech latach część oświatowa subwencji ogólnej wzrosła o 3 mld zł, a wydatki bieżące samorządów na edukację, czyli bez inwestycji i bez wydatków unijnych, wzrosły o 9 mld zł. Stało się to za sprawą reformy. Zobacz w LEX: Ocena pracy nauczycieli po zmianach > - Łączymy siły z samorządami. Mówimy jednym głosem: Anna Zalewska zbliżyła nas jak żaden minister do tej pory. Dzisiaj rozmawialiśmy z przedstawicielami Związku Miast Polskich. ZMP popiera nasz postulat! - poinformował Sławomir Broniarz na Facebooku. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.
Zawieszenie strajku nauczycieli od soboty ogłosił ZNP. Nie wiadomo jednak, czy wszystkie szkoły przerwą protest. W czwartek szczecińscy nauczyciele przed Urzędem Miejskim usłyszeli zapewnienie wiceprezydenta Krzysztofa Soski, że uszczuplenia ich pensji za strajk zostaną rozłożone na cztery raty. Od trzech tygodni nauczyciele strajkują, od dwóch codziennie manifestują swe rozgoryczenie na ulicach miast. W czwartek przewodniczący ZNP poinformował, że od 27 kwietnia od godz. 6 rano związek zawiesza ogólnopolski strajk, lecz go nie kończy. – Wchodzimy w nowy etap, który będzie o wiele trudniejszy, ale etap, który pokaże nowe oblicze naszego protestu. Jesteśmy bowiem w połowie drogi, ale jednoznacznie mogę oświadczyć, że dzisiaj ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z „Solidarnością” – dodał Sławomir Broniarz. – Panie premierze Mateuszu Morawiecki, dajemy panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania z pana strony. Zdaniem Broniarza strajk mógłby być prowadzony także w czasie matur, a rząd nie zdołałby zastąpić nauczycieli podczas tego egzaminu. Zaznaczył, że nauczyciele, dyrektorzy szkół i rodzice musieli wziąć na siebie odpowiedzialność za uczniów. Mówił: – W porozumieniu z uczniami, z rodzicami podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do zakończenia nauki, ale powtarzam: zawieszamy, ale nie kończymy protestu. Egzaminy maturalne powinny zacząć się 6 maja, a rok szkolny dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych kończy się 26 kwietnia. W czwartek Zachodniopomorskie Kuratorium Oświaty poinformowało, że spośród szkół, w których powinien odbyć się egzamin, ponad 60 proc. przeprowadziło rady klasyfikacyjne. Kuratorium podało, że klasyfikacji nie przeprowadzono do czwartku w 101 strajkujących szkołach, które kończą się maturą. Przeprowadzono ją w 72 szkołach. Według kuratorium na 274 licea i technika w województwie strajkują 173. Szczecińscy nauczyciele, którzy od 17 dni strajkują, walcząc o podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego, w czwartek zorganizowali demonstrację pod magistratem. Do zgromadzonych wyszli Krzysztof Soska, zastępca prezydenta miasta, i Lidia Rogaś, dyrektor Wydziału Oświaty, którzy zaprosili do rozmów przedstawicieli zgromadzonych. – Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że wasza sytuacja jest trudna. Szukamy rozwiązań, które pozwolą na złagodzenie skutków finansowych strajku – powiedział Krzysztof Soska. – Jednak musimy działać zgodnie z prawem. Przedstawiciele nauczycieli zaproponowali, by należności wynikające z udziału w strajku zostały potrącone w rozłożeniu na cztery raty, począwszy od maja br., na co władze miasta przystały. Druga propozycja to finansowanie zajęć dodatkowych, które będą mogły odbyć się po zakończeniu strajku. Prezydent Piotr Krzystek mówił o tym rozwiązaniu podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Zgodnie z nim, dyrektorzy szczecińskich placówek oświatowych będą mogli zorganizować zajęcia pozalekcyjne, za które będzie można zapłacić ze środków ujętych w tzw. planie budżetowym placówek. Będą je mogli poprowadzić zarówno nauczyciele, którzy obecnie strajkują, jak również ci, którzy nie przyłączyli się do strajku. Obie propozycje zostały zaakceptowane przez osoby biorące udział w spotkaniu. ©℗ Elżbieta KUBERA Fot. UM
- 8 kwietnia rozpoczynamy strajk w szkołach, przedszkolach i innych placówkach oświatowych - poinformował Sławomir Broniarz, prezes ZNP. Strajk potrwa do odwołania. Jak poinformował podczas konferencji prasowej Sławomir Broniarz, prezes ZNP, od 8 kwietnia rozpocznie się strajk nauczycieli. - Nie podajemy daty zakończenia tego strajku, natomiast poniedziałek 8 kwietnia to niewątpliwie dzień jego rozpoczęcia - stwierdził Broniarz. Związkowcy walczą o podwyżkę w wysokości 1000 zł dla każdego nauczyciela i pracownika niepedagogicznego szkoły. ZNP jest obecnie w sporze zbiorowym, do którego przystąpiło 78 proc. szkół. To w nich może być problem z przeprowadzeniem egzaminów: gimnazjalnego i rozpoczynają testy 10 kwietnia i piszą je do 12 kwietnia. Strajk ma rozpocząć się na dwa dni przed startem tego egzaminu. Ósme klasy będą natomiast zdawać egzaminy od 15 do 17 kwietnia. Sławomir Broniarz zapytany, czy strajk może objąć również matury, nie zaprzeczył. - Wszędzie tam, gdzie do dyrektora placówki wpłynęły wnioski z żądaniem wzrostu płac o 1000 zł, referendum zostanie przeprowadzone - mówi Sławomir Broniarz. - Strajk jest możliwy, o ile w referendum weźmie udział co najmniej połowa uprawnionych i większość z nich opowie się za strajkiem. Osoby biorące udział w referendum będą odpowiadać na pytanie: "Czy wobec niespełnienia żądania dotyczącego podniesienie wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i niepedagogicznych o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 roku jesteś za przeprowadzeniem w szkole strajku począwszy od 8 kwietnia br.?"Referenda muszą zostać przeprowadzone do poniedziałku, 25 dojdzie do strajku, szkoły mogą zostać zamknięte na głucho. Strajkujący nauczyciele nie będą bowiem zapewniały opieki dzieciom. Z dużymi problemami muszą liczyć się rodzice przedszkolaków, ponieważ do strajku szykują się też przedszkola. W związku z planowanym strajkiem ZNP zapowiedział, że rozpoczyna kampanię informacyjną skierowaną do rodziców. - Naprawdę, nie lękajcie się, robimy to z myślą o uczniach, dzieciach, zarówno tych, którzy obecnie są w szkole, jak i tych, które dopiero wejdą do systemu edukacji od 1 września 2019, a także w przyszłości - mówi prezes ZNP. - Wszystko w szkole zaczyna się od dobrego nauczyciela. Musimy mieć świadomość, że to kosztuje. Tymczasem MEN obiecuje nauczycielom kolejną podwyżkę od 1 września br. w wysokości 5 proc. Byłaby to trzecia z zaplanowanych podwyżek (pierwszą w tej wysokości nauczyciele otrzymali od 1 kwietnia 2018, a drugą - od 1 stycznia br, choć nadal czekają na wyrównanie). MEN zapowiada też 1000 zł dla nauczycieli rozpoczynających pracę w dwóch pierwszych latach zatrudnienia w szkole. Kiedy strajk nauczycieli w szkołach i przedszkolach?Zobacz także wideo: Nauczyciele grożą strajkiem. "Żądamy wzrostu wynagrodzeń o 1000 złotych"źródło: TVN24/x-news
szkoły biorące udział w strajku